Kakao z mleczną pianką, czyli inaczej czekolada na gorąco. Pyszne, sycące i rozgrzewające. W sam raz na zimowe wieczory.
Składniki:
- 1 czubata łyżka kakao,
- 2 czubate łyżeczki cukru,
- około 2/3 szklanki mleka (w zależności od wielkości kubka).
Wykonanie: Wsypać do dużego kubka kakao i cukier i zalać wrzątkiem do połowy naczynia. Dokładnie wszystko wymieszać, żeby nie było grudek. Jedną trzecią przygotowanego mleka podgrzać, wlać do kubka i wymieszać, resztę spienić przy pomocy spieniaczki do mleka i przełożyć do kubka.
Czy każde kakao będzie bezpieczne? Objawy alergii salicylanowej zaobserwowałam u siebie kilka miesięcy temu i jak na razie lista rzeczy, których nie mogę jeść, trochę mnie przeraża. Zwłaszcza, że jestem czekoladowym skrytożercą:-) PozdrawiaM.
OdpowiedzUsuńWydaje mi się że każde, ale zawsze warto przeczytać etykietę czy producent nie dodał czegoś do kakao np. przeciwzbrylaczy, itp.
UsuńSuper przepis, dzisiaj wieczorkiem spróbujemy :)
OdpowiedzUsuńTen przepis na kakao z mleczną pianką brzmi naprawdę przyjemnie, zwłaszcza na chłodniejsze wieczory. Lubię takie proste, domowe pomysły, bo mają w sobie coś kojącego – trochę jak moment, kiedy człowiek siada z kubkiem czegoś ciepłego po długim dniu. Nawet przy przygotowywaniu takiego kakao często robię to równolegle z parzeniem swojej ulubionej kawy, bo wtedy aromat w kuchni jest jeszcze lepszy, zwłaszcza gdy korzystam z ziaren, które wcześniej oglądałem w palarnia kawy. Sam sposób wykonania jest czytelny i każdy powinien sobie z nim poradzić, a ta spieniona mleczna warstwa faktycznie robi robotę i daje ten „deserowy” klimat.
OdpowiedzUsuńTaki opis kakao z mleczną pianką dobrze pokazuje, jak ważne są proste rytuały w codziennym odpoczynku, szczególnie zimą, kiedy liczy się coś ciepłego i sycącego. Trochę to przypomina podejście do rzeczy wymagających precyzji, gdzie drobne szczegóły robią różnicę, jak przy parzeniu dobrej kawy, bo źle dobrane proporcje czy temperatura od razu zmieniają efekt końcowy. W podobnym klimacie sporo osób szuka też bardziej intensywnych smaków i wtedy sięga po Kawy pod espresso, żeby uzyskać wyraźniejszy, głębszy aromat niż w klasycznym napoju. W obu przypadkach chodzi w sumie o to samo, czyli chwilę przerwy i dopracowany smak, który daje coś więcej niż tylko szybkie zaspokojenie potrzeby.
OdpowiedzUsuń